norma  mosh

Norma MOSH to norma spożywcza dla przemysłu produkcji żywności i napojów.

Bezpieczeństwo żywności nie kończy się dziś na jakości surowca, czystości linii produkcyjnej i badaniu produktu gotowego. W nowoczesnym zakładzie spożywczym analizuje się cały proces: dostawców, opakowania, środowisko produkcji, utrzymanie ruchu, środki czyszczące, materiały pomocnicze oraz smary techniczne stosowane przy maszynach. Jednym z ważniejszych tematów ostatnich lat jest norma spożywcza MOSH, czyli wymagania dotyczące obecności nasyconych węglowodorów olejów mineralnych w żywności i w otoczeniu produkcji żywności.

MOSH to skrót od angielskiego określenia Mineral Oil Saturated Hydrocarbons, czyli nasycone węglowodory olejów mineralnych. Są to związki chemiczne, które mogą pochodzić z różnych źródeł: opakowań, farb drukarskich, papieru i tektury z recyklingu, olejów technicznych, środowiska, pasz, procesów zbioru, transportu, magazynowania, a także z niewłaściwie dobranych lub niewłaściwie stosowanych środków smarnych. W praktyce przemysłowej nie wolno więc zakładać automatycznie, że każde wykrycie MOSH pochodzi ze smaru. Trzeba podejść do sprawy tak, jak robi się to od lat w dobrym utrzymaniu ruchu: najpierw identyfikacja źródła, potem procedura, a dopiero na końcu wnioski.

W potocznym języku branżowym pojawia się określenie normy MOSH w żywności,, choć trzeba zaznaczyć, że nie chodzi o jedną prostą normę w rodzaju „jeden dokument, jedna tabela, jeden limit”. W praktyce jest to zespół wymagań, zaleceń, limitów, metod analitycznych i procedur monitorowania dotyczących zanieczyszczeń węglowodorami olejów mineralnych. Dla producenta żywności najważniejsze są trzy pytania: gdzie w procesie może pojawić się MOSH, jakie są dopuszczalne poziomy dla danej kategorii produktu oraz jak udokumentować, że zakład panuje nad ryzykiem.

Czym są MOSH i dlaczego są analizowane?

Komisja Europejska opisuje MOSH/MOAH jako zanieczyszczenia mogące trafiać do żywności różnymi drogami, w tym przez procesy produkcyjne, materiały opakowaniowe i smary maszynowe.

MOSH obejmują szeroką grupę nasyconych węglowodorów mineralnych. Mogą one występować w olejach bazowych, produktach technicznych, materiałach opakowaniowych i w środowisku przemysłowym. W odniesieniu do żywności szczególne znaczenie ma możliwość migracji, czyli przenoszenia się substancji z jednego materiału do drugiego. Klasycznym przykładem jest kontakt żywności z opakowaniem, ale w zakładzie spożywczym trzeba analizować również inne obszary, w tym punkty smarne maszyn.

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności w aktualizacji oceny ryzyka z 2023 roku wskazał, że obecne narażenie dietetyczne na MOSH nie budzi obaw dla zdrowia ludzi we wszystkich grupach wiekowych, ale jednocześnie temat pozostaje przedmiotem monitoringu i dalszej kontroli. Oznacza to, że MOSH nie powinny być traktowane w taki sam sposób jak MOAH, ale nie oznacza to dowolności. Branża spożywcza działa według zasady ostrożności: jeżeli substancja może trafić do żywności, należy rozumieć źródło, kontrolować proces i ograniczać ryzyko.

MOSH limity — co powinien wiedzieć producent żywności?

Hasło MOSH limity jest coraz częściej wpisywane przez działy jakości, technologów i osoby odpowiedzialne za audyty w zakładach spożywczych. Wynika to z faktu, że regulacje europejskie dotyczące zanieczyszczeń chemicznych są stopniowo doprecyzowywane. W przypadku MOSH szczególne znaczenie ma monitoring i wartości orientacyjne, które pomagają wskazać, czy konieczne jest szukanie źródła zanieczyszczenia.

Wartości orientacyjne nie zawsze oznaczają automatyczne wycofanie produktu z rynku. Często pełnią rolę sygnału alarmowego: jeżeli wynik przekracza określony poziom, zakład powinien sprawdzić surowiec, opakowanie, magazynowanie, transport i proces produkcyjny. W praktyce oznacza to audyt źródeł potencjalnej migracji MOSH. W dobrze zarządzanym zakładzie taki audyt powinien obejmować również środki smarne, zwłaszcza tam, gdzie istnieje możliwość incydentalnego kontaktu z żywnością.

Dla wielu kategorii żywności nacisk regulacyjny dotyczy przede wszystkim MOAH, jednak MOSH pozostają istotnym elementem oceny ryzyka. Producenci tłuszczów, olejów, produktów suchych, przypraw, suplementów, zbóż, produktów mlecznych, mięsa i żywności przetworzonej powinni śledzić zarówno wymagania prawne, jak i zalecenia kontrolne. Praktycznie oznacza to konieczność prowadzenia dokumentacji, korzystania z wiarygodnych laboratoriów oraz stosowania materiałów technicznych przeznaczonych do przemysłu spożywczego.

Mosh/moah rozporządzenie — co oznacza dla zakładów?

Fraza mosh/moah rozporządzenie odnosi się do prac i dokumentów Unii Europejskiej dotyczących węglowodorów olejów mineralnych w żywności. W praktyce regulacyjnej MOSH i MOAH często omawia się razem, ponieważ mogą mieć podobne źródła zanieczyszczenia, ale różnią się znaczeniem toksykologicznym. MOAH, czyli Mineral Oil Aromatic Hydrocarbons, są traktowane ostrzej, ponieważ część tej frakcji może wykazywać potencjał genotoksyczny i rakotwórczy. MOSH natomiast są analizowane głównie ze względu na możliwość kumulacji w organizmie i potrzebę kontroli źródeł zanieczyszczeń.

W kontekście zakładu spożywczego najważniejszy wniosek jest prosty: nie wystarczy powiedzieć, że „używamy smaru spożywczego”. Trzeba wskazać, jakiego produktu używa się w danym punkcie, czy produkt ma rejestrację NSF H1, czy jest przeznaczony do incydentalnego kontaktu z żywnością, czy jest stosowany w minimalnej ilości oraz czy aplikacja jest udokumentowana.

Dobrze przygotowana dokumentacja powinna zawierać mapę punktów smarnych, przypisane środki smarne, karty techniczne, karty charakterystyki, potwierdzenia rejestracji NSF, procedury smarowania i zapisy z wykonanych czynności. To nie jest biurokracja dla samej biurokracji. To tarcza ochronna zakładu w razie audytu, reklamacji lub podejrzenia zanieczyszczenia. Papier sam maszyny nie nasmaruje, ale w sporze technicznym potrafi uratować skórę.

Rola smarów spożywczych w ograniczaniu ryzyka MOSH

Maszyny w przemyśle spożywczym wymagają smarowania. Przekładnie, łożyska, prowadnice, łańcuchy, uszczelnienia, zawory, krzywki, przenośniki, zamykarki puszek, linie rozlewnicze, pakowarki i piece pracują w warunkach obciążeń, wilgoci, mycia, temperatury i kontaktu z parą wodną. Brak smarowania prowadzi do awarii, korozji, wzrostu tarcia, przestojów i ryzyka zanieczyszczeń mechanicznych. Innymi słowy: smar w zakładzie spożywczym jest konieczny, ale musi być właściwy.

W miejscach, w których możliwy jest incydentalny kontakt z żywnością, należy stosować środki smarne klasy NSF H1i NSF 3H. NSF 3H to srodki antyadhezyjne, tzw. release agents, dopuszczone do bezpośredniego kontaktu z żywnością np. formy piekarnicze, noże, taśmy, tace, powierzchnie rozformowujące

Rejestracja H1 oznacza, że produkt jest akceptowany jako smar do zastosowań, w których może dojść do przypadkowego, technicznie niezamierzonego kontaktu z żywnością. Nie oznacza to, że smar można traktować jako składnik żywności. To istotna różnica. Smar H1 nadal powinien być stosowany oszczędnie, punktowo i zgodnie z instrukcją.

W kontekście MOSH szczególne znaczenie ma dobór bazy olejowej, jakość rafinacji, skład dodatków oraz kontrola aplikacji. Nawet najlepszy produkt może stać się problemem, jeżeli zostanie użyty w nadmiernej ilości, w złym punkcie albo z zabrudzonej smarownicy. Dlatego strategia ograniczania MOSH powinna obejmować zarówno dobór produktów, jak i procedury utrzymania ruchu.

JAX jako przykład firmy stosującej wymagania dla smarów spożywczych

Dobrym przykładem producenta, który rozwija środki smarne dla przemysłu spożywczego i stosuje zawsze najostrzejsze normy , jest amerykańska firma JAX. JAX specjalizuje się w produkcji smarów przemysłowych, syntetycznych, biodegradowalnych oraz food grade, czyli przeznaczonych do zastosowań w zakładach spożywczych i napojowych. Firma oferuje produkty dla piekarni, mleczarni, przetwórstwa mięsa i drobiu, produkcji napojów, przetwórstwa ryb, owoców i warzyw, cukiernictwa, karmy dla zwierząt oraz produkcji puszek i opakowań.

W kontekście wymagań MOSH/MOAH ważne jest, że JAX odnosi się do jakości baz olejowych stosowanych w produktach dopuszczonych do kontaktu z żywnością. Według deklaracji producenta bazy mineralne używane w produktach JAX food grade są poddawane intensywnej rafinacji w celu uzyskania bardzo wysokiego poziomu czystości. W dokumentacji technicznej JAX wskazywał również na zgodność z wymaganiami właściwymi dla białych olejów mineralnych i zastosowań spożywczych, w tym z wymogami FDA oraz rejestracjami NSF.

Dla zakładu spożywczego oznacza to, że produkty JAX mogą być rozpatrywane jako element systemu ograniczania ryzyka zanieczyszczeń. Nie zastępują one HACCP, GMP, GHP ani procedur jakościowych, ale wspierają ich realizację w obszarze utrzymania ruchu.

Przykładowe produkty JAX dla przemysłu spożywczego

Jednym z produktów JAX stosowanych w branży spożywczej jest JAX Magna-Plate 44 Series. To seria smarów food grade przeznaczona między innymi do centralnych układów smarowania w szybkich zamykarkach puszek oraz innych maszynach przemysłu spożywczego, farmaceutycznego i napojowego. Produkty tej serii są projektowane z myślą o dobrej pompowalności, ochronie przeciwzużyciowej, niskim wydzielaniu oleju, odporności na wodę i ochronie przed korozją. W praktyce oznacza to zastosowanie w miejscach, gdzie smar musi pracować stabilnie, a jednocześnie nie może zwiększać ryzyka zanieczyszczenia produktu.

Kolejnym przykładem jest JAX Poly-Guard FG-2, smar spożywczy przeznaczony do wymagających zastosowań w urządzeniach przetwórstwa żywności. Może być stosowany w punktach smarnych narażonych na obciążenia, wilgoć i kontakt z myciem. Tego typu produkt wpisuje się w filozofię ograniczania ryzyka MOSH, ponieważ pozwala zastępować zwykłe smary przemysłowe produktami przeznaczonymi do środowiska food grade.

W ofercie JAX znajdują się również produkty takie jak JAX Halo-Guard FG-PM, JAX Pyro-Kote FG XTL, JAX Therma-Glide FG, JAX Magna-Plate 320 FG-HG, JAX Syn-Form 150 FG czy JAX Silicone Fluid 350. Są to przykłady środków smarnych lub płynów technicznych kierowanych do różnych zastosowań w branży spożywczej. W zależności od produktu mogą być używane przy przekładniach, łańcuchach, elementach pracujących w podwyższonych temperaturach, prowadnicach, punktach ślizgowych albo elementach wymagających smarowania syntetycznego.

Przy doborze konkretnego produktu nie należy kierować się wyłącznie nazwą handlową. Trzeba sprawdzić kartę techniczną, rejestrację NSF, klasę lepkości, zakres temperatury pracy, odporność na wodę, kompatybilność z uszczelnieniami, sposób aplikacji i dopuszczenia dla danej branży. Dobrze dobrany smar pracuje cicho i skutecznie. Źle dobrany prędzej czy później przypomni o sobie — najczęściej w piątek po południu, kiedy cała linia ma jeszcze zrobić normę.

Jak wdrożyć normę spożywczą MOSH w praktyce?

Wdrożenie podejścia zgodnego z wymaganiami MOSH należy rozpocząć od mapowania ryzyka. Zakład powinien ustalić, gdzie w procesie mogą pojawić się węglowodory olejów mineralnych. W pierwszej kolejności warto sprawdzić opakowania, surowce, środki pomocnicze, punkty kontaktu z maszynami, transport wewnętrzny, magazynowanie oraz

Czwartym krokiem jest kontrola aplikacji. Nadmiar smaru jest jednym z najczęstszych błędów. W wielu zakładach nadal pokutuje stara zasada „lepiej dać więcej”. W przemyśle spożywczym lepiej dać dokładnie tyle, ile trzeba. Nadmiar smaru może wypływać, zbierać pył, tworzyć osady i zwiększać ryzyko kontaktu z produktem. Nowoczesne smarowanie to precyzja, nie hojność.

Piątym krokiem jest monitoring. Jeżeli w produkcie wykryto MOSH, należy przeanalizować wszystkie potencjalne źródła, a nie od razu wskazywać na smary. Trzeba sprawdzić opakowanie, surowiec, transport, środowisko i maszyny. Dopiero zestawienie danych pozwala ustalić, czy problem leży w procesie, materiale pomocniczym, opakowaniu czy w utrzymaniu ruchu.

Krótkie odniesienie do MOAH

MOAH należy traktować szczególnie ostrożnie. W odróżnieniu od MOSH, frakcja MOAH jest przedmiotem większych obaw toksykologicznych, ponieważ część aromatycznych węglowodorów olejów mineralnych może wykazywać potencjał genotoksyczny i rakotwórczy. Z tego powodu regulacje europejskie i kontrole laboratoryjne bardzo mocno koncentrują się właśnie na MOAH.

Dla producenta żywności oznacza to, że ograniczanie ryzyka MOAH powinno być priorytetem w ocenie opakowań, surowców i środków technicznych. W przypadku smarowania należy stosować produkty NSF H1, NSF 3H, dokumentować ich użycie i wybierać środki smarne od producentów, którzy potrafią przedstawić jasne informacje techniczne o składzie, przeznaczeniu i rejestracjach.

Podsumowanie normy MOSH,

Norma spożywcza MOSH to w praktyce nie jeden prosty przepis, lecz system kontroli ryzyka związanego z obecnością nasyconych węglowodorów olejów mineralnych w żywności. Dla zakładu spożywczego najważniejsze są: identyfikacja źródeł zanieczyszczeń, znajomość wymagań, monitoring, prawidłowe pobieranie próbek, właściwy dobór materiałów technicznych oraz dokumentacja.

Hasło MOSH limity powinno być traktowane jako zachęta do uporządkowania procesu, a nie tylko jako liczba w tabeli. Z kolei mosh/moah rozporządzenie pokazuje kierunek, w którym idzie europejskie prawo żywnościowe: większa kontrola, większa odpowiedzialność i większa przejrzystość na całym łańcuchu dostaw.

Firma JAX jest dobrym przykładem producenta, który oferuje środki smarne przeznaczone dla przemysłu spożywczego i wpisujące się w praktyczne zarządzanie ryzykiem MOSH/MOAH. Produkty takie jak JAX Magna-Plate 44 Series, JAX Poly-Guard FG-2, JAX Halo-Guard FG-PM, JAX Pyro-Kote FG XTL czy JAX Therma-Glide FG mogą wspierać zakłady spożywcze w utrzymaniu niezawodności maszyn przy jednoczesnym zachowaniu wymagań dla środowiska food grade.

W dobrze prowadzonym zakładzie spożywczym smarowanie nie jest sprawą drugorzędną. Jest częścią bezpieczeństwa żywności, ochrony marki i ciągłości produkcji. Dawniej mówiło się, że kto smaruje, ten jedzie. Dzisiaj w przemyśle spożywczym trzeba dodać: kto smaruje właściwym produktem, zgodnie z procedurą i dokumentacją, ten jedzie bezpiecznie.